Gdybym miał napisać przewodnik po miejscach godnych zobaczenia w moim mieście, Zacząłbym od Niebieskich Źródeł. Niewątpliwie są największą atrakcją. Kolorystyka wywierzyska zmienia się w zależności od pory roku, dnia i oświetlenia. Mało kto wie, że z rezerwatem, nierozerwalnie związane jest jedno miejsce, które nie chce pretendować do miana atrakcji turystycznej, jednak stanowi nie lada gratkę dla obeznanych w temacie. Położone jest na nieruchomości w pobliskiej wiosce. Ukazuje się po obfitych deszczach, kiedy woda z pól spływa do kanału, który szumnie nazywany jest rzeką Ginącą. Czy już wiecie, o czym mowa? Tak, jest to ponor krasowy, łączący się z wywierzyskiem kilka kilometrów dalej. Został oficjalnie zbadany przez naukowców, geologów z pobliskiego uniwersytetu. Stwierdzili połączenie obu obiektów barwiąc wodę zapadającą się w ziemi. Po trzech dniach wypłynęła w źródełku. Miejscowi mówią o tym miejscu ?otchłań?, ale bez lęku i namaszczenia. Ot, po prostu strumyk pojawia się i znika.

1 KOMENTARZ

Comments are closed.